Dzień 405- jeszcze 11 dni
Tyle zostało do przeprowadzki. Pędzimy z podłogami jak tylko się da. Kartony z płytkami ubywają, a ja dostaję alergii na dzwięk smarowanej płytki. Ale nie ma wyjścia. Korytarz pomalowałam cały na biało, w weeked majowy będę narzucać kolor. Zamówiłam montaż drzwi na 8 maja, które czekają już od lutego (czas tak szybko leci). Z płytkami mam poczucie, nasz dom jest jeszcze więszy

Dzisiaj do późna praca, więć fugować będę jutro. Wolę po kawałeczku, by później się nie zachetać. Mąż stwierdził, że do fugowania się nie zabiera.
W weekend majowy mamy zamiar również złóżyć kuchnie. Nie będzie na tip to, bo jeszcze trzeba zamówić blat i sprzęty,ale szafki już ustawimy. Nie mogłam się powstrzymać, by nie rozerwać kawałka kartonu. I tak moim oczom ukazał się o to częściowo front. Bardzo mi się podobają. Nie mogę się doczekać, kiedy będą już złożone.
Miłego dnia :D
Płytki na zdjęciu świeżo umyte, fuga po wyschnięciu ma kolor bardziej biały.
Komoda ma 190cm szerokości. to nie jest jej docelowe miejsce. Będzie stała na wprost łóżka. 


Zajeliśmy się też korytarzem,ale zdjęcia będą póżniej.
Powiem,że nawet dobrze kładzie się te płytki. Robota idzie taśmowo,ale ze względu na rozmiar jest jak niekończąca się opowieść:) Mój mąż się śmieje,że będzie dużo zabawy przy fugowaniu.
Wiatrołap też doczekał się pierwszej warstwy kolorku, druga przyjdzie jak już będą podłogi
Kolor to delikatny wrzos. Kupiłam farbę w castoramie, marka castorama i powiem, że bardzo dobrze się nią maluje i nawet ładnie kryje. nie pomalowana ściana po prawej stronie będzie otapetowana, ale ta musi bezwględnie poczekać na podłoge. Nie mniej jednak, jak się wchodzi do domu, jest zdecydowanie przyjemniej :)
Komentarze